W przypadku modernizacji szpitala można zamknąć oddział, przeprowadzić remont i po kilku miesiącach otworzyć wszystko na nowo. Tylko że SOR nie bardzo daje taką możliwość.
Pacjenci nie mogą poczekać, aż skończy się budowa. Lekarze nie mogą zawiesić pracy. Diagnostyka musi działać. A ścieżka pacjenta musi pozostać bezpieczna nawet wtedy, gdy kilka metrów dalej trwa remont. Właśnie z takim wyzwaniem zmierzyliśmy się podczas modernizacji i przebudowy SOR oraz pracowni diagnostycznych Szpitala Powiatowego w Lesku. Łącznie objęliśmy pracami około 3500 m² powierzchni. I cały projekt trzeba było zrealizować tak, aby szpital mógł normalnie funkcjonować.
Co było problemem?
Projekt „Modernizacja, przebudowa i doposażenie SOR oraz pracowni diagnostycznych współpracujących z SOR Szpitala Powiatowego w Lesku” był inwestycją na dużą skalę.
Zakres obejmował nie tylko sam sprzęt medyczny. Trzeba było przebudować i wyremontować około 3500 m² powierzchni SOR-u, przygotować trzy pracownie diagnostyczne oraz zainstalować nowe systemy diagnostyczne.
W ramach inwestycji znalazły się m.in.:
- tomograf komputerowy uCT 780,
- aparat RTG uDR 380i,
- dwa aparaty RTG z zawieszeniem sufitowym uDR 780i pro
Do tego dochodziły wszystkie prace budowlane, instalacyjne i organizacyjne niezbędne do uruchomienia nowych pracowni. Całkowita wartość inwestycji wyniosła około 12,4 mln zł. Problem polegał na tym, że nie można było po prostu powiedzieć: „Zamykamy SOR na czas remontu”.
Budowa trwała, a szpital musiał działać
To właśnie ten element był jednym z największych wyzwań całej realizacji. Prace były prowadzone etapami.
Najpierw trzeba było zakończyć jedną pracownię. Następnie uzyskać wymagane zgody i dopiero wtedy można było rozpocząć kolejny etap – zdemontować stary aparat i rozpocząć pracę w następnej części.
Nie dało się więc prowadzić wszystkiego jednocześnie w jednym miejscu. Trzeba było stworzyć kolejność prac, która pozwalała z jednej strony prowadzić modernizację, a z drugiej utrzymać ciągłość funkcjonowania placówki.
To wymagało znacznie więcej niż dobrego harmonogramu.
Jak modernizować, kiedy kilka metrów dalej przyjmowani są pacjenci?
Na SOR trafiają osoby w stanach nagłych. Nie można więc dopuścić do sytuacji, w której trwająca budowa utrudnia dostęp do diagnostyki, blokuje komunikację albo stwarza zagrożenie dla pacjentów i personelu.
Dlatego podczas realizacji trzeba było odpowiednio zabezpieczyć teren budowy i rozdzielić ścieżki poruszania się. Pacjent musiał mieć swoją bezpieczną drogę. Lekarz swoją. Personel techniczny swoją. A między nimi trwały prace remontowe.
W praktyce oznaczało to organizację stref, zabezpieczeń i przejść, które pozwalały oddzielić część budowlaną od funkcjonującego szpitala. To właśnie takie elementy są niewidoczne na zdjęciu gotowej pracowni. Ale to one często decydują o tym, czy duża inwestycja w czynnym obiekcie przebiegnie sprawnie.
Jak to zorganizowaliśmy?
Przy tak dużej powierzchni jedna ekipa budowlana nie wystarczyłaby do sprawnej realizacji wszystkich prac. Dlatego na miejscu pracowały równolegle dwie ekipy budowlane. Każda odpowiadała za swoją część prac, ale obie musiały działać według wspólnego harmonogramu. Bo w takim projekcie jeden etap bardzo szybko staje się zależny od drugiego.
Jeśli jedna ekipa nie kończy swojej części na czas, kolejna nie może rozpocząć pracy. Jeżeli nie można rozpocząć kolejnego etapu, nie można zdemontować starego urządzenia. Jeżeli nie można zdemontować urządzenia, nie można przygotować pracowni pod nowe. A jeśli nie można przygotować pracowni, cały harmonogram zaczyna się przesuwać.
Dlatego kluczowa była bieżąca koordynacja całego zespołu.
Co zrobiliśmy?
Zakres realizacji obejmował zarówno przebudowę infrastruktury, jak i dostawę oraz instalację nowoczesnej aparatury diagnostycznej. W ramach projektu przygotowaliśmy trzy pracownie diagnostyczne oraz przestrzeń SOR-u o łącznej powierzchni około 3500 m².
Zainstalowaliśmy:
- uCT 780 – nowoczesny tomograf komputerowy,
- uDR 380i – mobilny system RTG,
- 2 × uDR 780i Pro – zaawansowane systemy RTG z zawieszeniem sufitowym.
Całość została zrealizowana w działającym obiekcie służby zdrowia, etapami i przy konieczności zachowania odpowiedniej organizacji ruchu pacjentów oraz personelu.
Jaką przewagę zapewniliśmy placówce?
Największą wartością tej inwestycji nie był pojedynczy aparat, tylko kompletna modernizacja zaplecza diagnostycznego SOR-u.
Nowy tomograf komputerowy oraz trzy systemy RTG stworzyły nowoczesne zaplecze diagnostyczne dla oddziału, który każdego dnia musi działać szybko i bez zbędnych przestojów.
W przypadku SOR-u czas ma szczególne znaczenie. Diagnostyka musi być dostępna wtedy, kiedy jest potrzebna – szczególnie w sytuacjach nagłych. Dlatego modernizacja sprzętu i pracowni nie jest wyłącznie inwestycją w technologię. To inwestycja w sprawność całego procesu diagnostycznego.
Co zyskał Szpital Powiatowy w Lesku?
Powstał jeden z najnowocześniejszych SOR-ów na Podkarpaciu, wyposażony w nowoczesne zaplecze diagnostyczne. Szpital otrzymał zmodernizowaną przestrzeń o powierzchni około 3500 m², trzy pracownie diagnostyczne oraz nową aparaturę RTG i CT. A wszystko to bez konieczności wyłączenia całej placówki na czas realizacji inwestycji.
Prace prowadzono etapami, a kolejne pracownie były oddawane do użytku przed rozpoczęciem następnych etapów. Dzięki temu modernizacja mogła postępować, a szpital jednocześnie zachowywał możliwość realizowania swojej podstawowej funkcji.
