Co było problemem?
118. Szpital Wojskowy z Przychodnią SPZOZ w Ełku potrzebował nowoczesnej pracowni rezonansu magnetycznego. Nie chodziło jednak o zwykłą wymianę urządzenia.
Nowy system miał zapewnić placówce dostęp do zaawansowanej diagnostyki, a jednocześnie umożliwić wykonywanie badań wymagających najwyższych parametrów technologicznych.
Wybrano uMR Omega firmy United Imaging Healthcare – system MRI 3.0T z wyjątkowo szerokim, 75-centymetrowym otworem gantry oraz udźwigiem stołu sięgającym 310 kg.
Problem? Rezonans miał zostać zainstalowany na piętrze budynku. A standardowy strop szpitala nie był przygotowany na obciążenie, jakie generuje urządzenie tej wielkości.
Najpierw trzeba było przygotować budynek
W przypadku rezonansu magnetycznego nie można po prostu powiedzieć: „Mamy aparat, teraz go wstawmy”. Cała pracownia musi być przygotowana pod konkretny system.
Dlatego przed instalacją konieczne było przeprowadzenie generalnego remontu pracowni oraz modernizacja wszystkich instalacji.
Największym wyzwaniem okazał się jednak sam budynek. uMR Omega waży blisko 10 ton. Tymczasem standardowa nośność stropu szpitalnego wynosiła około 300 kg na metr kwadratowy.
Urządzenie generowało obciążenie wielokrotnie większe. Oznaczało to konieczność przebudowy i wzmocnienia konstrukcji. Dopiero wtedy można było myśleć o tym, jak w ogóle dostarczyć rezonans na właściwe miejsce.
Jak rezonans trafił na swoje miejsce?
Przy urządzeniach tej wielkości droga do pracowni często prowadzi… przez ścianę. Tak było również tutaj.
Konieczne było przygotowanie odpowiedniego otworu w zewnętrznej części budynku, a następnie wprowadzenie ogromnego systemu na piętro przy wykorzystaniu dźwigu.
To była operacja logistyczna, która wymagała precyzyjnego zaplanowania. Nie było tu miejsca na rozwiązania „na szybko”. Każdy centymetr i każdy etap musiał zostać przewidziany wcześniej.
Bo kiedy urządzenie waży kilka ton, błędna decyzja na etapie przygotowania infrastruktury może oznaczać nie kilka godzin opóźnienia, ale poważny problem dla całej inwestycji.
Gdzie pojawił się Solve Medical?
Naszą rolą nie było wyłącznie dostarczenie rezonansu. Kamil Andraka koordynował realizację przedsięwzięcia na każdym jego etapie, dbając o prawidłowe przygotowanie pracowni i przeprowadzenie instalacji.
To właśnie w takich projektach widać różnicę między dostawą urządzenia a kompleksową realizacją. Bo samo dostarczenie rezonansu jest tylko jednym z ostatnich elementów całej układanki.
Najpierw trzeba wiedzieć, gdzie urządzenie ma stanąć. Potem trzeba sprawdzić, czy budynek jest na to przygotowany. Następnie wykonać niezbędne prace budowlane i instalacyjne. A dopiero na końcu wprowadzić urządzenie do pracowni i uruchomić je zgodnie z wymaganiami technicznymi.
Co zrobiliśmy?
Przeprowadziliśmy generalny remont pracowni i zmodernizowaliśmy niezbędne instalacje. Przygotowaliśmy infrastrukturę pod nowy system. Wzmocniliśmy konstrukcję budynku tak, aby mogła bezpiecznie przyjąć obciążenie urządzenia. A następnie skoordynowaliśmy proces dostarczenia i instalacji rezonansu na piętrze szpitala.
Cała inwestycja wyniosła 10 799 069,28 zł, a środki na jej realizację zapewniło Ministerstwo Obrony Narodowej. Efektem była gotowa, zmodernizowana pracownia wyposażona w jeden z najbardziej zaawansowanych wówczas systemów MRI dostępnych na rynku.
Jaką przewagę zapewnił uMR Omega?
Wybór konkretnego rezonansu nie był przypadkowy. uMR Omega to system 3.0T wyposażony w 75-centymetrowy otwór gantry. Dla pacjenta ta różnica ma ogromne znaczenie. Standardowy rezonans ma zwykle około 60 cm, bardziej zaawansowane systemy około 70 cm. Tutaj pacjent otrzymuje jeszcze więcej przestrzeni. To szczególnie ważne w przypadku osób z klaustrofobią, pacjentów bariatrycznych oraz osób, których stan zdrowia utrudnia standardowe ułożenie podczas badania. Do tego dochodzi udźwig stołu wynoszący aż 310 kg.
Ale szerokość gantry to tylko jedna część tej historii. uMR Omega wykorzystuje również technologię ACS, która pozwala znacząco skrócić czas wykonywania badań. W praktyce badanie, które w standardowym rezonansie może trwać kilkadziesiąt minut, w odpowiednich protokołach może zostać skrócone nawet do około 8 minut. Dla pracowni oznacza to większą przepustowość. Dla personelu – sprawniejszy workflow. A dla pacjenta – krótszy czas spędzony w rezonansie.
Co zyskał Szpital Wojskowy w Ełku?
11 października 2023 roku oficjalnie otwarto nową pracownię rezonansu magnetycznego. Szpital stał się pierwszym ośrodkiem w Polsce i trzecim w Europie wyposażonym w uMR Omega. Była to również pierwsza instalacja tego systemu w publicznej placówce.
Placówka otrzymała nie tylko nowoczesny rezonans 3.0T, ale również całkowicie zmodernizowaną pracownię przygotowaną do jego obsługi. Szeroki 75-centymetrowy gantry zwiększył komfort pacjentów. Udźwig stołu do 310 kg pozwolił na badanie szerszej grupy pacjentów. Technologie przyspieszające akwizycję pozwoliły skrócić czas większości badań.
A możliwości systemu stworzyły zaplecze dla zaawansowanej diagnostyki i wysokospecjalistycznych procedur.
